Gdy wszyscy kończyli się delektować Marcin zaproponował , aby poszli do parku gdzie miało się odbyć jedyne takie w roku ścienne malowanie graffiti . Cała trójka z chęcią zgodziła się i postanowili się zwijać.
Gdy byli tuż przy wyjściu nagle Nina wpadła na znaną jej postać . Był to Igor - chłopak, którego znać nie chciała .. o którym od jakiegoś czasu próbowała zapomnieć.
- Jakiś problem bejbe - wymamrotał nie mając świadomości, że wpadł na Ninę - o kurwa .. to Ty .
- Ha .. co ? Teraz każda jest dla Ciebie ' BEJBE' ? A ta Twoja wytapetowana dziunia to co ? No co z nią ? - z tonem zimnej suki spytała Nina . - i jeszcze jedno , dla Ciebie PANI , nie Ty.
- Co jest Nina ? - zdziwiony widokiem chłopaka spytał Marcin .
- Ooo .. a to kto ? Nic nie jest .. ta Twoja ma jakiś problem. - z postawą wielkiego koksa rzekł Igor .
- A może to właśnie Ty masz problem cwaniaczku ? - z podniosłym i wściekłym tonem odpowiedział Marcin , po czym zamachując się uderzył Igora pięścią w twarz.
- Marcin! Daj spokój ! Zostaw go ! Śmieci się nie dotyka - krzyknęła przerażona dziewczyna .
Niektóre , owszem ... trzeba - syknął chłopak po czym złapał dziewczynę za rękę - chodźmy , uciekną nam .
- Jeszcze z Tobą koleś nie skończyłem - usłyszeli tylko w oddali głos Igora.
Doganiając dwójkę spytał Niny kim był chłopak z przed restauracji .. lecz dziewczyna nie odpowiedziała. Po chwili Kornelia zaproponowała, że wraz z Marcinem pójdą do sklepu po napoje, a Nina z Patrykiem znajdą jakąś fajną miejscówkę.
Gdy byli w drodze Marcin zapytał o typka z którym miał lekkie starcie.
Dziewczyna opowiedziała mu całą historię, po czym Marcin stwierdził, ze zabije gnojka.
Oznajmił, że się nim zajmie i da nauczkę, choć Korni wypierała się .. ciągle tłumaczyła, że Nina chce o nim zapomnieć raz na zawsze i tak chłopak tłumaczył że go załatwi, a ona mu w tym pomoże.
o powrocie Marcina i Kornelii zaczęli zbierać się grafficiarze jak i wzięli się do solidnej ' pracy ' .
Po niemalże dwugodzinnych śmiechach , rozmowach , zaczepkach przechodnich ludzi , nawet nie zorientowali się , że praca nad rysunkiem dobiegała końca.
- Kur .. ogarnijcie to! - krzyknęła Kornelia - cudowne!
- Zrobiłbym to lepiej - przechwalał się Patryk .
- Tyś widzioł - wpadł w śmiech Marcin .
- Oj tam , oj tam! - z uśmiechem na twarzy powiedział Patryk .
- No ! Już mi się tu nie kłócić! Pomysł jest! Z racji, że dziś nie mam aparatu, a jest to zaje... przychodzimy jakoś kiedyś na sesję tu ! - oznajmiła z radością Nina.
Ja się piszę , chłopcy pewnie też - spojrzała na nich Kornelia .
- Jasne , jasne . Dla was wszystko - przysłodził Patryk .
Nagle rozległ się dźwięk dzwonka Niny . Dziewczyna wyciągając telefon ze swojej ulubionej listonoszki spojrzała, a na wyświetlaczu pojawiło się ' Mamsi dzwoni ' zdziwiona dziewczyna odebrała telefon.
- Tak mamo ? Co jest ? Przecież dopiero 16 .
- Córciu .. słuchaj musisz wracać . Porozmawiamy w domu.
- Jak to ? Mamo coś nie tak ? Stało się coś ?
- Nie denerwuj się , opowiem wszystko jak wrócisz. Przeproś ode mnie wszystkich , nadrobicie to jeszcze całe wakacje przed wami . Wracaj!
Po tych słowach mama zakończyła rozmowę.
- Coś nie tak Nini ? - spytał Marcin.
- Sama nie wiem .. kazała mi wracać , was przeprosić .. ale że niby MUSZĘ . - rzekła dziewczyna .
- Jak to ? Nic nie powiedziała ? Od tak kazała wracać ? - z niepokojem spytała Kornelia.
- Tak, niestety . Będę leciała! Przepraszam Was . Odezwę się jak dowiem sie co i jak . - powiedziała dziewczyna
- Może pójdę z Tobą ? - zaproponował Marcin .
- Nie , nie ma sensu . Dam sobie radę . Narazie! - po tych słowach dziewczyna nabrała tempa i szybkim krokiem wracała w kierunku domu , a reszcie pozostało czekanie na znak od dziewczyny / roozkmiń . ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz