popatrz. jestem tu inna niż ten tłum. diamentowa dusza, pośród tanich suk.

sobota, 5 listopada 2011

Roozdział VI

- Kurcze , no przecież nie wyjeżdżam na rok..żeby mieć pamiątkę - zaśmiała się Nina.
- Na żadne przywitanie to ja już nie zasługuję ? - ze słodką miną spytał Marcin - któż powiedział, że miś jest dla Ciebie mała cwaniaro - zaśmiał się czochrając dziewczynę po głowie.
- Bo Cię już trochę znam głupku . A po za tym nie mała, nie mała. - Rzekła Nina pokazując język przystojniakowi - aa i na moje włosy to uważaj .. nie są przygotowane na takie wstrząsy. - z oburzeniem dodała.
- Oj no przepraszam. No to mnie chyba bardzo dobrze znasz. - stwierdził siedemnastolatek. - to mówisz , że mnie zostawiasz tutaj samego? - z posmutniałą miną powiedział Marcin .
- Oj tam, oj tam! Wytrzymasz .. dasz radę to przecież tylko głupie 7 dni . - oznajmiła nastolatka - w końcu już nie przesadzajmy, że tak za mną tęsknisz.
- A zdziwiła byś się - z miną cwaniaka ogłosił chłopak .
- No, no .. już się tak nie podlizuj .. też Cię kocham - zaśmiała się dziewczyna, szturchając chłopaka łokciem.
Po minięciu niemalże 2 godzin, dziewczyna postanowiła się zwijać do domu. Na zegarku widniała 14, a przecież czekało ją jeszcze pakowanie .
- Wiesz co , bardzo mi miło się gada i w ogóle , ale muszę się zbierać.  Przepraszam - wyznała dziewczyna spoglądając na zegarek w wyświetlaczu telefonu.
- Jasne , jasne .. .Zmywaj się mała, możesz jeszcze w tym momencie mamy denerwować - rzekł Marcin .
- Jakiś Ty opiekuńczy. I co ? Może jeszcze przez taką gadkę chcesz zaplusować mojej mamci? - z przymrużeniem oka spytała Nina.
- Oj tam .. przesadzasz! - rzekł chłopak - no chodź , przytul mnie chociaż na pożegnanie.
- Oj no nie wiem, nie wiem - mówiła dziewczyna stojąc naprzeciw blondyna, po czym podbiegła i dała mu buziaka w policzek.
- Jeej , za co to ? - ze zdziwieniem spytał Marcin , spoglądając ze zdziwieniem na dziewczynę.
' Uuu .. no brawo brawo! ' nagle oboje usłyszeli jakieś głosy z oddali. Byli to kumple Marcina.
- Kurde .. siary CI tylko narobiłam .. - z powagą stwierdziła dziewczyna, po czym zaczęła się w głos śmiać.
- No co Ty .. Ty ? - z oczyma grozy spytał siedemnastolatek - Tylko mi zazdrościć pewnie będą .
- Tsaa jasne, żeby jeszcze mieli czego .. - nie mogąc przestać się śmiać wybełkotała dziewczyna .
- Marcin, Ty to kurde szukasz wiekami kogoś .. a jak już znajdziesz to mistrzostwo ! - krzyknął jeden z kumpli w momencie gdy ich mijali .
- A jak! - cwaniacko odpowiedział Marcin - widzisz mała ? - zapytał z powagą chłopak .
- Oj no może .. ale i tak wam nie wierzę - oznajmiła piętnastolatka, która po raz kolejny zerknęła na zegarek. - kurcze! Lecę .. , a pytałeś za co to .. to ta nagroda. W końcu załatwiłeś sprawę z Igorem.
- Co ? Ja to miałem nadzieję, że to będzie już codziennością . Igorem .. jeszcze nie ... zresztą nie ważne.- w połowie przerwał mu się głos.
- Oj no pomyślimy . Co nie .. o czymś nie wiem ? - z zaskoczeniem spytała dziewczyna.
- Nic, nic .. wszystko wiesz. - przerażony odpowiedział.
- No to tutaj nie zapominać o mnie proszę, i ogółem .. dobrze się bawić - na pożegnanie jąknęła dziewczyna.
- Eh bez Ciebie dobrej zabawy to nie ma - posmutniając powiedział .
- Oj tam .. i znów się podlizujesz - zaśmiała się, podchodząc by się przytulić .
- No leć .. i Ty też o mnie nie zapominaj .. i mnie tam nie zdradź - zaśmiał się .
- No chyba Ty . Narazie . - rzekła , odwiązując smycz od ławki i odchodząc.
- NO bajo! Trzymaj się . Pozdrów babcię . - syknął Marcin , po czym każde z nich odeszło w swoją stronę. / roozkmiń . ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz